„Mój klient podtrzymuje swoje wyjaśnienia z postępowania przygotowawczego, w których nie przyznał się do zarzutów. Wyjaśnienie sprawy będzie możliwie dopiero po przesłuchaniu świadków, w szczególności z PGZ – mówi „Rz” mecenas Luka Szaranowicz, obrońca Bartłomieja M.”
„Mój klient trzyma się z dala od polityki, prowadzi życie osoby prywatnej i bardzo sobie to ceni – mówi „Rzeczpospolitej” mec. Luka Szaranowicz.”