„Jednak w poniedziałek 9 grudnia nastąpił zwrot. Sąd Apelacyjny w Warszawie po zażaleniu obrońców Michała K. uchylił decyzję odmowną. – Sąd uwzględnił zażalenie obrońców i uznał, że sąd okręgowy niewłaściwie zinterpretował artykuł 281 § 2 k.p.k., twierdząc, że jeśli jest sprzeciw prokuratora, to sprawy nie można rozpoznać – mówi „Rzeczpospolitej” mecenas Luka Szaranowicz, jeden z trzech adwokatów byłego szefa RARS.„”
Mecenas Luka Szaranowicz zauważa: – Zdaniem sądu odwoławczego prokurator może się sprzeciwiać przyznaniu listu żelaznego, ale jego oświadczenie nie może wiązać sądu. Gdyby intencją ustawodawcy było, żeby decyzja o wydaniu listu żelaznego zależała od prokuratora, to napisano by to wprost w przepisach, że za wydanie listu żelaznego w postępowaniu przygotowawczym odpowiada prokurator. A takiego zapisu nie ma – mówi mec. Szaranowicz.„